The Orville – „All the World is Birthday Cake” – sezon 2, odcinek 5, recenzja

Załoga statku musi poradzić sobie z niespodziewanym i niebezpiecznym kierunkiem, jaki obrał pierwszy kontakt z nową cywilizacją, a tymczasem na statku następca Alary Kitan na stanowisku oficera bezpieczeństwa stara się zdobyć szacunek załogi i miejsce na okręcie. Jak to wyszło i co o tym myślą członkowie Instytutu możecie przeczytać poniżej.

The Orville – „Ja’loja” – sezon 2, odcinek 1, recenzja PIFKOwej załogi

Po kilkumiesięcznej przerwie nareszcie wraca na ekrany najbardziej trekowy serial, który nie ma w tytule słów „Star Trek”, czyli nasz ukochany „The Orville”. Pifkowi klubowicze czekali na niego od dawna i z wypiekami na twarzy, a poniżej nasze wrażenia po emisji pierwszego odcinka drugiego sezonu.

The Orville – „Mad Idolatry” – sezon 1, odcinek 12, recenzja PIFKOwej załogi

Ostatni w tym sezonie odcinek „The Orville” już za nami i choć nie było cliff hangera, to wiemy już, że FOX wyraził zgodę na produkcję drugiego sezonu. W oczekiwaniu na to możecie poczytać, co mamy do powiedzenia na temat „Mad Idolatry”, z którego „roddenberry’owatość” i „trekowość” wylewała się w stopniu co najmniej niesamowitym…

The Orville – „Firestorm” – sezon 1, odcinek 10, recenzja PIFKOwej załogi

„The Orville” jest nieprzewidywalny. Podczas ostatniego odcinka swojej twarzy i głosu użyczył bardzo trekowy aktor – Robert Picardo, który najbardziej znany jest z postaci Doktora w Star Trek: Voyager, ale nawet i bez niego odcinek potrafił wciągnąć i zaskoczyć interesującą fabułą. Oto, co na ten temat mają do powiedzenia członkowie Instytutu…

The Orville – „Cupid’s Dagger” – sezon 1, odcinek 9, recenzja PIFKOwej załogi

Kolejny odcinek „The Orville” kręci się wokół dwóch ściśle związanych ze sobą wątków. Jednym z nich są mediacje między dwoma zwaśnionymi rasami walczącymi o dominację nad sporną planetą. Spór może być rozwiązany dzięki badaniom pewnego starego artefaktu i tu dochodzimy do drugiego wątku, bo specjalistą wysłanym do badania jest stary znajomy Eda i Kelly…