Relacja z wizyty w escape roomie Enigma – pokój Apollo – oczami Śmiecha

Listopadowy repertuar kinowy nie zachęcił nas żadną pozycją, dlatego w tym miesiącu spotkanie instytutu postanowiliśmy powiązać z rozrywką innego rodzaju. W zeszłym roku odwiedziliśmy kilka poznańskich escape roomów i tym razem stwierdziliśmy, że zamiast kina odświeżamy sobie rozrywkę umysłową. Zachęceni kosmicznymi klimatami wybraliśmy pokój „Apollo” w escape roomie Enigma.

Na początku muszę wspomnieć o kilku na prawdę ciekawych zaletach tego pokoju. Przede wszystkim pierwszy raz byłem w escape roomie, w którym trzeba było się przebrać. 🙂 Kombinezony malarskie, które można kupić w zwykłych marketach budowlanych, udawały tutaj stroje astronautów, ale w połączeniu z hełmami i naszywkami robiło to bardzo niesamowite pierwsze wrażenie. Do tego pochwalić muszę dbałość o kilka szczegółów historycznych. Fabuła tego konkretnego pokoju wiąże się z historią Apolla 11, na „kombinezonie” widniała historycznie poprawna naszywka tej misji, a na ścianie widać było rakietę Saturn V, która wynosiła Apollo 11 w przestrzeń.

Niestety po zakończeniu fabuły, rozwiązaniu wszystkich zagadek i ucieczce z pokoju nie wybyliśmy tacy zadowoleni. Na całość przeznaczona była godzina, ale nam udało się wyjść po około 45 minutach. Pomimo ciekawych zakrętów fabularnych stwierdziliśmy, że zagadki logiczne są dość proste i poradzenie sobie z nimi nie sprawiło nam większych problemów. A może to my jesteśmy tacy genialni? 🙂

Podsumowując: ciekawy klimat, ale zdecydowanie za niski poziom trudności. Mimo wszystko wizyta przypomniała, jak ciekawa może być taka rozrywka i spowodowała, że do escape roomów będziemy wybierać się o wiele częściej.