Kosmos 1999: Journey to Where – recenzja (odcinek 2×04)

Poprzednie epizody wprawiły mnie w trochę lepszy nastrój bo poprawa była widoczna. Tu też co prawda jest lepiej niż bywało ale sam epizod jest trochę nudnawy. Przyznaję, że pomysł wyjściowy jest bardzo interesujący jednak gdzieś tak w połowie scenarzyści zgubili koncept.  A główną ideą odcinka jest.. powrót na Ziemię. Okazuję się bowiem, że ze stacją Alpha kontaktuje się stan Teksas przy pomocy transmisji neutrino (cokolwiek) i proponuje im przeniesienie z powrotem do domu przy pomocy najnowszej technologii. Początkowo nieufny komandor Koening zostaje przekonany siłą argumentów, że to naprawdę nasza planeta i  dysponuje takimi możliwościami. Przy okazji dowiadujemy się, że mamy rok 2120 a nasz ekosystem został zniszczony i ludzie mieszkają teraz w miastach podobnych do tych z kreskówki o Jetsonach. Muszą przyznać, że scenarzyści mnie zaintrygowali. Czy to naprawdę Ziemia? Może to jakichś źli kosmici chcą porwać naszych ludzi? Do tego dołożono presję czasu bo za 72 godziny nastąpi zaćmienie galaktyk (pamiętajcie o zasadzie numer jeden) i kolejny kontakt będzie możliwy za ponad 100 lat. Gdy w końcu pada hasło: próbujemy się przesłać po głowie chodziły mi myśli: może trafia w pułapkę albo będzie jeszcze ciekawiej. Niestety w tym momencie postanowili iść utartym szlakiem. Pierwszymi ludźmi którzy maja się przesłać i nie wiadomo czy przeżyją będą: dowódca Koening, pani doktor Barbara Russel i najlepszy pilot w bazie Alan. Gratuluje. Jak coś pójdzie nie tak to baza będzie bez dowódcy, lekarza i najlepszego pilota. I, nie zgadniecie, coś idzie nie tak 🙂 Od tego momentu robi się masakrycznie nudno. Nasza trójka jest trafia do przeszłości (średniowiecznej szkocji) tam Helena zaczyna chorować ale na szczęście rozpoznają grzyb  z którego w przyszłości będzie robione lekarstwo więc wyprzedzają swoje czasy i tworzą ten medykament. A w czasach teraźniejszych Maya postanawia ich uratować bo jak się okazuję jej kosmiczny mózg jest lepszy od komputera z roku 2120. Ostatecznie wszyscy wracają na swoje miejsce ale tracą połaczenie z Ziemią. Odcinek mocno średni, naciągany i nudny w drugiej połowie. Oglądacie na własną odpowiedzialność.