Kosmos 1999: Dragon’s Domain ? recenzja (odcinek 1×24)

Ostatni odcinek pierwszego sezonu jest specyficzny (nawet jak na ten serial). Tym razem klamrą opowieści jest raport doktor Russel, co być może oznacza, że ten sposób opowiadania spodobał się scenarzystom. Co ciekawe poznajemy tutaj postać niejakiego Cielliniego (o którym rzecz jasna dotychczas nie wiedzieliśmy kompletnie nic) który jak się okazuję dowodził misją na Ultrę. Zapewne w tym momencie pojawia się u was pytanie co to jest Ultra? Już śpieszę z odpowiedzią: jest to planeta odkryta przez Victora (prawdopodobnie jedynego naukowca na Ziemi) znajdująca się tuż za naszym układem słonecznym. Odkrył to w 1996 i błyskawicznie została zawiązana ekspedycja, gdyż wg badań, Ultra miała mieć podobny skład do Ziemi. Na dowódcę wyprawy kandydowali Koening oraz właśnie Ciellinii. Muszę przyznać, że wątek z roku 1996 bardzo mi się spodobał. Był w miarę spójny, interesujący a motyw pierwszej tego typu wyprawy jest zawsze ciekawy. Gdy ekspedycja dociera na miejsce okazuję, że wokół Ultry jest cmentarzysko statków kosmicznych niewiadomego pochodzenia. Tu moja pierwsza uwaga. Osobiście gdybym był w takiej wyprawie i zobaczyłbym tyle statków obcych, prawdopodobnie byłbym mega podekscytowany. Natomiast załoga przyjęła to dosyć chłodno. Decydują przybić do jednego z opuszczonych statków i momencie otworzenia śluzy, obcy wdziera się na pokład zabija wszystkich oprócz Cielliniego który samotnie wraca na ziemię w stanie agonalnym. Dodam, że potwór miał jedno oko i sporą ilość macek. Po powrocie na Ziemię były dowódca wyprawy zostaje uznany za wariata ale już po 3 latach dostaje przydział na bazę księżycową Alpha. I tym o to sposobem wracamy do wędrówki księżyca gdyż okazuję się, że na swej drodze spotkał te same statki łącznie z ziemskim. Tu moja druga uwaga: WTF? Potwór przenosi wszystkie statki ze sobą po wszechświecie czy jak? Oczywiście ten fakt też nie wydaję się dziwny naszym załogantom (w sumie tyle już widzieli) i radośnie dokują do ziemskiego statku aby ostatecznie ustalić czy Ciellini jest wariatem czy mówił prawdę. I jak się można domyślić totalna rehabilitacja następuję po zabiciu potwora tomahawkiem (nawet nie pytam). Odcinek jednak oglądało mi się przyjemnie zwłaszcza fragmenty z 1996 roku oraz sceny gdy Cielliniego uznaje się za wariata. Wygląda to bardzo realistycznie gdy wszyscy w okół nie chcą uwierzyć, że tak blisko nas czyha monstrum.. Jest to bardzo miły koniec pierwszego sezonu. Teraz czeka na nas drugi i ostatni pytanie czy będą się działy równie dziwne rzeczy jak w pierwszym czy nie?