Kosmos 1999: The Testament of Arkadia ? recenzja (odcinek 1×23)

Kolejny odcinek z bardzo ciekawym pomysłem ale jak zwykle zawiodły szczegóły. Bardzo fajna jest kompozycja tego epizodu. Wydarzenia opowiada nam dowódca Koening pisząc coś w rodzaju dziennika kapitańskiego. Muszę przyznać, że taka zmiana sposobu opowiadania bardzo korzystnie wpłynął na ten odcinek. Okazuję się, że księżyc doleciał do pewnej planety (Arkadii) i tam się zatrzymał. Nie żartuje, po prostu księżyc uznał, że dalej nie leci i już. Oglądając ten serial powinniście być gotowi na tego typu akcje. Co ciekawe gdy nasz satelita przestał się ruszać gwałtownie spadło zasilanie na stacji. Niestety ciężko mi to wytłumaczyć. Wychodzi na to, że zasilanie bazy jest zależne od ruchu księżyca…Nawet jeśli uznamy, że mają tam jakieś baterie słoneczne to trudno mi uwierzyć, że podczas całej wędrówki zawsze były skierowane ku najbliższej gwieździe…No nic trudno, zasilanie niknie a dowódca wraz za paroma załogantami ląduje na planecie. I tutaj jest najciekawsze. Okazuję się, że ta planet to tak naprawdę kolebka ludzkiej cywilizacji. Przed wiekami zostały zebrane nasiona i życie i wysłane w przestrzeń kosmiczną. Przyznaję, podoba mi się ten motyw. Tajemnicza, wymarła planeta gdzie przed wiekami zostało ocalone życie poprzez wysłanie w kosmos. Super. Gorzej, że scenarzyści nie poddają się ze swoja misją „tajemniczych mocy w kosmosie” i dwoje załogantów zostaje dosłownie natchnionych po to by zostać nowymi Adamem i Ewą. Tutaj mam kolejny problem. Ci załoganci bowiem postanawiają zostać na Arkadii (bo zasilanie magicznie wraca – nawet nie pytam). Jednak dowódca nie wyraża na to zgody bo żądaja oni połowy zapasów. Ok, to ma sens. Problem powstaje jednak gdy wykradają oni zapasy, uciekają na Arkadię a dowódca stwierdza, że już te zapasy nie przydadzą się na bazie Alpha. Wiecie dlaczego? Tak, moi drodzy księżyc znowu się rusza i leci dalej. Pojawia się kolejne pytanie: czy oni coś hodują na księżycu? Coś co wymaga od naszego satelity ruchu? Przyznaję, że ten odcinek wyjątkowo mnie zirytował. Wielki potencjał, znakomity pomysł i po raz kolejny coś się dzieje bo tego wymaga tego scenariusz a wyjaśnień brak. Szkoda.