Kosmos 1999: Space Brain ? recenzja (odcinek 1×20)

Tym razem, nasi dzielni podróżni spotykają kosmiczny mózg. Nikt nie wie jak on działa, nie umiemy się z nim porozumieć ale największy problem to fakt, że księżyc, którym rzecz jasna nie można sterować, sunie prosto w sam środek kosmicznej inteligencji. Odcinek jest niestety nudny, nieciekawy a dodatkowo mamy tu chyba najgorszy efekt specjalny w dziejach czyli zwykłą pianę atakującą załogantów Alfy. Jednak fascynuje mnie konsekwencja z jaką scenarzyści tego serialu pokazują nam kosmos. Nie napotkamy tutaj takich ras jak Klingonie czy Wolkanie ze swoimi statkami. Tutaj przeważnie nie ma istot humanoidalnych a jeśli już się pojawią są one wykorzystywane przez istoty wyższe. Nie ukrywam, że taka wizja kosmosu, pełna nieznanych nam sił, potężnych istot jest bardzo pociągająca. Pod koniec pierwszego sezonu już wiem, że nie będzie to mój ulubiony serial do którego będę wracał co jakiś czas ale chciałbym, żeby ktoś wykorzystał niektóre pomysły i zrobił to na nowo. Ciekawiej, z pełnokrwistymi postaciami ale z równie nieznanym kosmosem.