Star Trek TOS: The Galileo Seven ? recenzja (odcinek 1×13)

Bardzo ciekawy odcinek ze względu na rozwój postaci Spocka. Tutaj bowiem, po raz pierwszy obejmuje dowództwo nad zwiadem i niestety w wyniku awarii promu zostaje postawiony w sytuacji kryzysowej. Jest to bardzo interesujące zwłaszcza, że w poprzednich odcinkach nasz półwolkanin zachowywał się z wyższością wobec kapitana a teraz możemy sprawdzić jak sam sprawdzi się w roli dowódcy. Niestety dla wszystkich fanów Spocka, nie radzi on sobie zbyt dobrze.  Okazuję się bowiem, że logika, której ślepo wierzy nie do końca sprawdza się podczas dowodzenia, a już podczas sytuacji kryzysowej w ogóle nie daje rady. Wystarczy tylko wspomnieć, że postanowił pozbyć się zbędnego balastu w postaci członków załogi. Z kolei na USS Enterprise widzimy rywalizację pomiędzy Kirkiem a komisarzem, który chce zmusić naszego kapitana do opuszczenia swoich. Najbardziej intrygująca jest końcówka, gdy Spock zachowuje się spontanicznie, dzięki czemu ratuje swój zespół. Pokazuje to dobitnie, że do tego żeby dobrze dowodzić, potrzebny jest pierwiastek emocjonalny a nie tyko samo szkiełko i oko. Same wydarzenia podczas zwiadu są mało interesujące, jednak właśnie ta otoczka wszystko rekompensuje. Odcinek ciekawy, sporo wnoszący do uniwersum Star Treka i ogólnie do kwestii przywództwa. Polecam.