Star Trek TOS: What Are Little Girls Made Of? ? recenzja (odcinek 1×09)

Trochę dziwny odcinek TOSa. Mamy tu naukowca (narzeczonego siostry Chapel), który bada wymarłe cywilizacje pozaziemske. W trakcie tych badań natyka na technologię przenoszenia umysłu do stworzonego na swe podobieństwo androida. I to jest całkiem ciekawa fabuła zwłaszcza jak na lata 60. Niestety odcinek ten dość boleśnie też używa pewnych przestarzałych  motywów tak popularnych w tym serialu. Obecnie na przykład ciężko sobie wyobrazić żeńskiego Androida, który pod wpływem pocałunku kapitana Kirka odnajduję w sobie uczucia… Znajdziemy tutaj również tradycyjną pułapkę logiczną na androidy i maszyny ;). Również przekonanie Spocka, że coś jest nie tak, jest bardzo słabe i nieciekawe. Co prawda odcinek porusza pewne ciekawe kwestie (jak daleko można się posunąć, aby uzyskać nieśmiertelność, czy powinniśmy się sztucznie ulepszać), jednak jest to podane dość delikatne. W ogólnym rozrachunku oceniam ten odcinek jako średniak TOSowy. I pamietajcie: pocałunek Kirka jest dobry na wszystko 🙂