Star Trek Enterprise: In a Mirror, Darkly part I i part II ? recenzja (odcinek 4×18, 4×19)

Odcinki, będące jednym, wielkim ukłonem w stronę fanów serii. Widzimy tu alternatywną rzeczywistość (pamiętacie jak mówiłem, że każdy scenarzysta sci-fi uwielbia ten motyw?) w której ziemianie dążą do podboju kosmosu, zdecydowanie, nie za pomocą rozmów dyplomatycznych. Tworzą oni Imperium Terran i konsekwentnie oraz agresywnie dominują pozostałe rasy w kwadrancie. Dlaczego wspomniałem o ukłonie w stronę fanów? Zacznijmy od początku. Widzimy tam scenę z filmu „First Contact”, gdy Wolkanie pierwszy raz, oficjalnie nas odwiedzili. Zakończenie jest co prawda inne, ale zaświadczam, że każdy fan Star Treka radośnie, uśmiecha się na widok tej scenerii. Sam pomysł tej alternatywnej rzeczywistości przewija się w pozostałych seriach (tak, dowiemy się, co było dalej z Imperium Terran) a te dwa odcinki stanowią prequel kolejnych odcinków dziejących się w tej rzeczywistości. Natomiast wątek Tholian (o których słyszeliśmy również w „Enterprise”) i ich sieci również będzie poruszona w kolejnej serii czyli w TOSie. Co więcej, gdy widzimy tutaj, że zły (alternatywny) Archer odnajduję statek klasy Constitution o nazwie USS Defiant możemy być pewni, że jest to ten sam statek który zaginął w jednym z odcinków, właśnie TOSa. Skoro jesteśmy już przy tym statku, to mamy kolejne multum nawiązań. Archer w stroju Kirka (część załogi również ubiera się „TOSowo”), wspomnienia o Federacji czy wreszcie sam wygląd mostka zdobycznego statku. No i pojawia się Gorn. Jak sami widzicie, nawiązań tu mnóstwo i osoba znająca serię ma niesamowitą zabawę. Co jednak, gdy ktoś dopiero zaczyna przygodę z serią? No cóż, na pewno otrzymuję ona ciekawe, mocne dwa odcinki od których trudno się oderwać. To, że ciąg dalszy tej historii czeka nas w pozostałych seriach w niczym nie przeszkadza. Szkoda tylko, ze scenarzyści rzucają nas na głęboką wodę i nie tłumaczą, co to za rzeczywistość ani dlaczego losy świata potoczyły się inaczej. Mimo to warto a odcinki są bardzo dobre i godne polecenia.