Westworld – Trace Decay (sezon 1, odcinek 8, recenzja)

Ten odcinek jest w zasadzie ogarnięciem się zaplecza parku po ważnych wydarzeniach z końca poprzedniego epizodu. Wszystkie wątku serialu spokojnie idą do przodu. Oprócz tego dostajemy bardzo ważną wskazówkę na temat prawdziwej tożsamości Człowieka w Czerni.

Bernard i Ford rozmawiają na temat wydarzeń, których byli świadkami w siódmym odcinku. Zauważyłem prawidłowość Westworlda – obecność doktora Roberta Forda podczas dyskusji niemal gwarantuje głębsze, filozoficzne przemyślenia. Tym razem nie było inaczej – wiemy już, że założyciel parku twierdzi, że w zasadzie egzystencja hostów i ludzi nie różni się aż tak bardzo, jak to na pozór wygląda. Ludzie również żyją w zacieśniających się pętlach, które sami sobie narzucili i często nie zdają sobie sprawy, że w nich utknęli. Jednak to nie wszystko. Później dowiadujemy się także po co tak naprawdę nadaje się robotom rys historyczny, czy też inaczej wspomnienia z przeszłości. Ten wątek uważam w tym odcinku za najlepszy. Nie ukrywam, że od początku podobała mi się głębia serialu i za właśnie takie motywy bardzo go cenię.

westworld_s01e08_03

U Faceta w Czerni zadziała się pewna rewolucja, w której szczegóły wolałbym się nie wdawać. Jednak co ważniejsze, jak wspomniałem na początku, dostajemy wyraźny znak kim ta tajemnicza postać tak naprawdę jest. Ku mojej uciesze, potwierdza to moją teorię, którą wykombinowałem w okolicach drugiego lub trzeciego odcinka. Nie ma też już wątpliwości, że twórcy bawią się z nami przeplatając między sobą przynajmniej dwa czasy akcji: jeden z początku historii parku, drugi to teraźniejszość Westworlda, obie oddalone od siebie w czasie o około 30 lat. Wszystko ładnie układa się w całość i nie ma co się dziwić, skoro zostały tylko dwa odcinku do końca serii.

westworld_s01e08_02

Pozostałe wątki znów grają trochę za statystów, czekając na swój moment w serialu. Charlotte, czyli członkini zarządu, wciąż knuje jak wysiudać ze stanowiska doktora Forda, przy okazji musi też rozwiązać pewną sprawę kryminalną. Dolores i William zdają się w końcu dotrzeć do celu swojej podróży. Tutaj też widz dostaje kilka wskazówek na temat umiejscowienia tego wątku w czasie oraz roli Dolores we wszystkim tym, co dzieje się obecnie w parku. Niezawodna jest natomiast Maeve i jej dwa przydupasy z zaplecza parku. Problem w tym, że nie chcę tutaj za wiele zdradzać, więc musi Wam wystarczyć to, że Maeve uczy się nowych sztuczek i sprawdza jaki jest jej nowy potencjał, a wszystko po to, aby oczywiście uciec z Westworld. Przy okazji dowiadujemy się, że każdy host ma wbudowany w kręgosłup niewielki ładunek wybuchowy, który zostanie zdetonowany przy próbie ucieczki z parku rozrywki.

westworld_s01e08_01

„Trace Decay” to kolejny świetny odcinek. Być może lekko przyćmiewa go ciągle blask wydarzeń z poprzedniego epizodu, jednak osobiście nie uważam go za wiele gorszego. Mnie osobiście lekko rozczarował tylko z tego powodu, że scenarzyści postanowili nie skorzystać z mojej teorii związanej właśnie z kulminacyjnym punktem poprzedniego odcinka i wybrali inną drogę – to ta sprawa kryminalna, z którą musiała się rozprawić Charlotte, oczekiwałem (prawdopodobnie jak przynajmniej połowa widzów) nieco innego rozwiązania tej kwestii. Oczywiście polecam i nie wiem co musiałoby się wydarzyć w kolejnych odcinkach, żebym zmienił bardzo dobre zdanie na temat Westworld.