Star Trek Enterprise: Damage ? recenzja (odcinek 3×19)

No to jest dopiero emocjonujący odcinek. Gdy Archer wraca na statek  i widzi zniszczenia czujemy to co on: zwątpienie, stres, samozaparcie. A gdy okazuję się, że zniszczoną cewkę warpową ma statek który spotykamy ale kapitan tegoż nie chce się z nami zamienić znamy ciężar decyzji kapitana Archera. Czy wbrew swoim zasadom zaatakować obcy niewinny statek i zabrać mu siłą to co nam potrzeba? Czy lepiej być fair wobec siebie i swoich przekonań ale pozwolić na zniszczenie ludzkości? Moim skromnym zdaniem Archer podjął jedyną słuszną decyzję jaką mógł. Dodatkowo oprócz tego bardzo poważnego etycznego problemu mamy w odcinku jeszcze motyw T’Pol, która wyraźnie choruje i coraz gorzej sobie z tym radzi. Znów sytuację ratuję Phlox, ale wątek jest bardzo interesujący. Ciekawie też wygląda rada Xindi przesłuchująca budowniczych kul. Widać, że wśród Xindii również robi się ciekawie i pomału zaczynają wątpić w sens zniszczenia Ziemi. Na sam koniec widzimy Enterprise zmierzający na spotkanie z Degrą i muszę przyznać, że wygląda to wszystko obiecującą. Dobry i ciekawy odcinek z mocnym konfliktem etycznym. Jestem za.