Westworld ? Chestnut (sezon 1, odcinek 2, recenzja)

Drugi odcinek odpowiada już od samego początku na jedno z nurtujących pewnie wszystkich po pierwszym odcinku pytań, czyli jak klienci dostają się do tego zdumiewającego parku rozrywki i jak taka procedura wprowadzenia wygląda. Poznajemy dwóch młodych mężczyzn: Logana, który już kiedyś był  w Westworld, oraz jego szwagra Williama, który jest totalną świeżynką i to właśnie jego oczami poznajemy cały proces wejścia do Westworld. W środku, ten pierwszy zachowuje się standardowo jak na klientów parku, czyli trochę sobie postrzela do robotów, z kilkoma się prześpi, potem się napije whiskey albo odwrotnie. William natomiast stara się zachowywać tak, jakby był w realnym miejscu, a sztucznych mieszkańców, nazywanych hostami traktuje jak żywych ludzi. Muszę przyznać, że wątek przypadł mi bardzo do gustu. Pokazuje nam naturę człowieka i jak łatwo potrafimy zrzucić wszystkie ograniczenia moralne, z którymi tracimy w zasadzie nasze człowieczeństwo. Mam wrażenie, że właśnie to widzi William w swoim szwagrze, gdy widzi jak traktuje kolejnych hostów.

westworld_s01e02_02

Coraz bardziej podoba mi się motyw deja vu, który ponownie przewija się przez cały odcinek. Za każdym razem jednak historia Dolores jest nieco inna, a to przez zmianę robota odgrywającego jej ojca, a to przez inną interakcję w miasteczku i tak dalej. Dla mnie to rewelacyjnie buduje atmosferę sztuczności parku rozrywki, którą w innym przypadku nawet widz miałby problem z rozróżnieniem co jest tutaj sztuczne a co prawdziwe. Z resztą wątek hostów jest bardzo intrygująco, ale też lekko przewidywalnie pchnięty do przodu. W jaki sposób? wolałbym nie zdradzać, aby nie psuć Wam zabawy.

W tym odcinku mało interesuje mnie natomiast wątek faceta w czerni, który próbuje znaleźć wejście na wyższy poziom, cokolwiek to znaczy. Fakt, że dowiadujemy się więcej na temat samego jego charakteru – coraz bardziej przekonujemy się o jego okrucieństwie i bezwzględności a także zdeterminowaniu. Niby ma to wzbudzać mocne negatywne emocje a z drugiej strony intrygować czego ten facet tak naprawdę szuka, jednak przyznam, że byłem temu kompletnie obojętny i czekam aż to się rozwinie w coś bardziej emocjonującego.

westworld_s01e02_01

Bardzo ważnym dla mnie motywem było to, co działo się w placówce zarządzającej działaniem parku. Z jednej strony widzimy jak działają poszczególne działy – a to ochrona odpowiedzialna za bezpieczeństwo klientów, inżynierowie, którzy utrzymują roboty w pełnej sprawności, do tego dochodzi główny scenarzysta, który odpowiada za to, aby użytkownicy nie nudzili się podczas pobytu i tak dalej. Najważniejsza jednak płaszczyzna filozoficzna tego wątku, którą głównie ciągnie Anthony Hopkins i tutaj mamy kawał porządnego poważnego science fiction. Poruszany jest naturalnie nasuwający się problem, który podejrzewam będzie motywem przewodnim całego serialu czyli stworzenie świadomego sztucznego życia i w jaki sposób można tego celowo lub przypadkowo dokonać.  Liczę na więcej takich poważnych tematów poruszanych w tym serialu. Do tego cały motyw wędrowania profesora Forda po parku i interakcja ze spotkanym tak chłopakiem też jest świetny i pokazuje kolejną tajemnicę do odkrycia, jak to już w serialach produkowanych przez J. J. Abramsa bywa.

westworld_s01e02_03

Drugi odcinek i drugi raz nawet nie wiem kiedy minął. Westworld ogląda się znakomicie, na co wpływa wspomniana też rewelacyjna realizacja. Zdjęcia, muzyka, klimat, fabuła, aktorstwo. Wszystko tutaj pasuje i się spina ze sobą. Do tego pełne zaskoczenie na koniec, gdy cały epizod spięty jest w rewelacyjną klamrę. Na początku odcinka Logan mówi Wiliamowi, że park odpowiada na pytanie które każdy sobie zadaję, czyli jakim człowiekiem tak naprawdę jesteś. Natomiast na koniec Ford zaprzecza temu i stwierdza,  że Westworld odpowiada na pytanie, jakim człowiekiem mógłbyś się stać. Mnie to wgniotło osobiście w fotel, bo cały odcinek oglądałem właśnie przez pryzmat słów Logana i czułem że ma rację, problem w tym, że po wypowiedzi Forda, zaczynasz zgadzać się jego zdaniem. Rewelacja i wciąż gorąco polecam. Dla mnie ten odcinek jest jeszcze lepszy od pilota.