Narodziny Dartha Vadera – recenzja książki

Garstka Jedi przeżyła rozkaz 66 i próbuje się ukryć na zielonej planecie Wookieech – Kashyyyku. Jednak ich tropem podąża tajemniczy Lord Vader….

 

 

Po lekturze książki o Kenobim z niemałym lękiem zasiadłem do następnej powieści koncentrującej się na jednej postaci i to tak ważnej dla całego gwiezdnowojennego uniwersum. Na szczęście tym razem książka jest udana, ciekawa i wciągająca. Pokazuje ona w jaki sposób ostatecznie ukształtował się charakter Vadera i jak wyrzucił on Anakina ze swej osobowości. Przy okazji dowiadujemy się o paru Jedi, którzy przeżyli rozkaz 66 oraz jaki los spotkał Kashyyyk po powstaniu Imperium. Książka ta jest też o tyle ciekawa, że pokazuje nam motywy Imperatora oraz powstanie Imperialnej Akademii. Wiem, że to może się wydawać sporo jak na jeden tytuł, jednak uwierzcie mi jest tego wszystkiego w sam raz. Dowiadujemy się co czuł Vader w czarnym kostiumie i jakie towarzyszyły mu myśli. Końcówka zaś ostatecznie nas przekonuje, że słynna zasada dwóch wciąż obowiązuje a Vader staje się pełnoprawnym Sithem. Polecam.