Star Trek Enterprise: Twilight – recenzja (odcinek 3×08)

Wszyscy scenarzyści sci-fi jak i fantasy uwielbiają motyw „co by było gdyby” (nawet w serialu „Przyjaciele” się pojawił). Zazyczaj bohaterowie widzą w śnie, zwierciadle w wizji co się wydarzy jeżeli zawiodą. Pamiętam, że w serialu Stargate SG-1 przeniesiono bohatera do świata równoległego. W związku z tym otrzymaliśmy ten oto odcinek Star Trek Enterprise. Od razu scenarzyści dostali ode mnie plusa za nieszablonowe podejście do tematu. Tutaj bowiem w mózgu Archera zalegają się robaki, które powodują uszkodzenia pamięci krótkotrwałej w związku z czym nasz kapitan traci pamięć, jest niezdolny do dalszej służby więc dowództwo przejmuje T’Pol a następnie Ziemia zostaje zniszczona i wszystko się sypie. Całość historii poznajemy na Ceti alpha V (proponuję zapamiętać tę nazwę), gdzie podstarzała T’Pol zajmuję się siwiejącym Archerem. Oczywiście Phlox ratuję sytuację, ale przedtem cała załoga efektownie ginie. Nie będę was oszukiwał. Ten odcinek jest mega 🙂 jest akcja, są pokazane relacje między załogą (czyżby T’Pol i Archer?) a i sama możliwość obejrzenia starszych załogantów jest sympatyczna. Dodatkowo po raz kolejny w serialu jest uwidoczniona rola Archera, bez którego Ziemia przegra. Świetny pomysł, świetne wykonanie oby tak dalej.

Continuum – recenzja sezonu 2

Drugi sezon Continuum oznacza sporo zakrętów fabularnych i rewelacji dotyczących bohaterów, zagęszczenie akcji, pełno nowych postaci i frakcji, oraz częste zmiany w tym, kto komu jest wrogiem, a kto przyjacielem. O ile fabuła nabrała tempa – i to może się podobać – o tyle całość ociera się lekko o chaos. Można się troszkę pogubić…

dalej „Continuum – recenzja sezonu 2”

Battlestar Galactica – „Daybreak, cz. 2” (odcinek 4×20, recenzja)

Wielki finał serialu. Ludzie toczą ostatnią walkę z Cylonami, Galactika zostaje uszkodzona na tyle, że nie może już być domem dla niedobitków, którzy na szczęście – po 4 latach tułaczki i wielu przygodach – odnajdują nowy dom. Zapadają końcowe decyzje, wszystkie tajemnice zostają ujawnione…

…ale czy na pewno?

dalej „Battlestar Galactica – „Daybreak, cz. 2” (odcinek 4×20, recenzja)”

Star Trek Enterprise: The Shipment – recenzja (odcinek 3×07)

Wreszcie odcinek posuwający konkretnie fabułę z Xindi. Załoga Enterprise trafia do kopalni kemocytu, który okazuję się być niezbędny do stworzenia superbroni Xindi. Tam też Archer w iście federacyjnym stylu tłumaczy jednemu z Xindi do czego jego Rada wykorzysta kemocyt. Odcinek cenie za mocne „trekowe” podejście do tematu. Miło też, że scenarzyści uznali za stosowne pokazanie dobrego Xindi. Gdy w drugiej części odcinka widzimy jak bardzo Archer zaufał Gralikowi to naprawdę można to uznać za dość karkołomny pomysł ale jest jak najbardziej w stylu Star Treka. Widać też jak Xindi zaczynają się śpieszyć i jak bardzo są zaawansowani w budowie broni, co powinno skutkować kolejnymi emocjonującymi odcinkami. No i nie możemy zapomnieć, że poszerzyliśmy naszą wiedzę o Xindi a dokładnie poznaliśmy losy jeszcze jednego gatunku Xindi. Jakiego? Zapraszam do obejrzenia odcinka 🙂

Raport z wrześniowego spotkania PIFKOwego (10.09.2016)

10 września ponownie spotkaliśmy się, aby sobie poprawić humor, ponarzekać na pracę i na co tylko byśmy chcieli, a przede wszystkim odpocząć. Tak moi drodzy, dla mnie osobiście nasze comiesięczne spotkania są okazją do odpoczynku od pracy, kłopotów i codziennych spraw, na które składa się życie. To właśnie zresztą przez te milion małych spraw (a w przypadku moim i Marlenki też jedną dużą) raport ten czytacie blisko dwa tygodnie po spotkaniu. dalej „Raport z wrześniowego spotkania PIFKOwego (10.09.2016)”

Battlestar Galactica – „Daybreak, cz. 1” (odcinek 4×19, recenzja)

Adama podejmuje w końcu męską decyzję i rusza z ochotnikami, by odbić małą Herę z rąk Cylonów oraz w końcu ostatecznie ich pokonać. Jednocześnie scenarzyści serwują nam sporo retrospekcji pokazując świat sprzed zniszczenia Kolonii, które w założeniu mają pokazać kilka postaci w nowym świetle, a przy okazji odkryć ich historię.

dalej „Battlestar Galactica – „Daybreak, cz. 1” (odcinek 4×19, recenzja)”

Star Trek Enterprise: Exile – recenzja (odcinek 3×06)

W tym odcinku scenarzyści znów idą niestety na łatwiznę. Tym razem wzięli klasyczny motyw pięknej i bestii i dodali odrobiny Star Treka. W roli pięknej (rzecz jasna) Hoshi Sato a w roli bestii jakiś tam kosmita. Generalnie przez cały odcinek doskonale wiemy co się wydarzy, nawet ostatnia próba zaskoczenia nas nie działa, bo widzieliśmy to tysiąc razy. Natomiast sam motyw potężnego telepaty jest dość dobrze znany trekerom a i my go dokładnie poznamy w recenzjach pozostałych serii. No ale dość już znęcania się nad tym odcinkiem, który wbrew pozorom i wykorzystaniu kilkunastu kliszy, ogląda się ciekawie. Jak już wspomniałem, końcówka nas nie zaskoczy natomiast ciekawy jest sam początek, gdy nie wiemy co się dzieje z Hoshi. Zważywszy, że mieliśmy już odcinek (ten z transporterem), gdy Hoshi lekko wariowała, przy odrobinie chęci można się tu zainteresować historią i dać się jej porwać. Całkiem ciekawie brzmi też historia bestii o tym jak telepaci są wygnani z jego społeczności. Generalnie cały odcinek przypomina mi mocno średni odcinek TOSowy, gdzie motyw potężnego kosmity, który więzi któregoś z bohaterów jest nagminnie wykorzystywany. W związku z tym, jest to dla mnie średni odcinek lekko wyhamowujący akcję.

Battlestar Galactica – „Islanded In A Stream Of Stars” (odcinek 4×18, recenzja)

Admirał powoli uświadamia sobie, że jednak trzeba porzucić ukochany okręt, bo Galactica po prostu rozpada się ze starości i nic nie jest w stanie jej naprawić. Boomer z Herą docierają do Cylonów, ale przy okazji zaczynają się lubić. No i dostajemy potwierdzenie, że Kara jednak na prawdę jest martwa.

dalej „Battlestar Galactica – „Islanded In A Stream Of Stars” (odcinek 4×18, recenzja)”

Star Trek Enterprise: Impulse – recenzja (odcinek 3×05)

W tym odcinku załoga Enterprise natyka się na wolkański statek. Kierowani poczuciem obowiązku ruszają naszym sojusznikom z pomocą. Jednocześnie Trip z Mayweatherm starają się zdobyć trochę trellium, aby móc chronić statek przed anomaliami. Scenarzyści zafundowali nam tu wreszcie konkretny odcinek, w którym sporo się dzieje. Co prawda akcja z Tripem jest średnio interesująca, ale już pobyt na wolkańskim statku to pełny survival. Co prawda okazuję się, że Wolkanie pod wpływem trellium tracą panowanie nad sobą i wariują, ale nie oszukujmy się – to są zombie 🙂 A zombie w Star Treku, no cóż to się nawet mogło udać. A tak już całkowicie serio, to odcinek trzyma w napięciu widać więź między Archerem i T’Pol, no i stawia nas przed dylematem. Co uczyni Archer? Jeśli pokryje statek trellium skaże T’Pol na śmierć, jeżeli nie, śmierć grozi całej załodze. Należy dodać do tego niepokojącą końcówkę i mamy porządny ciekawy odcinek, który z pewnością wpłynie na bieg całej historii.