Star Trek Enterprise: Judgment ? recenzja (odcinek 2×19)

Kapitan Archer staje przed trybunałem Klingonów oskarżony o ciężkie zbrodnie. Jego adwokat trochę inaczej postrzega sens obrony człowieka…

Uwielbiam takie odcinki. Ten akurat poszerza naszą wiedzę o Klingonach, a konkretnie o ich systemie sądownictwa. Ponadto, dla znawców Star Treka (a także dla tych którzy zaczynają) dość ważne jest pojawienie się Klingona o nazwisku Duras. Dodatkowo, sprawa, w którą zaangażowany jest nasz kapitan pokazuje jego stosunek do pewnych spraw, co po raz kolejny pokazuje nam jak kształtowała się filozofia późniejszej Federacji. Co więcej sam wątek klingoński i postać adwokata sygnalizuje nam nadejście pewnych zmian nawet w Radzie Klingonów. Na koniec, chciałem wspomnieć o pewnych smaczkach dla fanów serii oraz na co radzę zwrócić uwagę, jeśli oglądamy wszystko pierwszy raz. Przede wszystkim Duras, którego ród jeszcze zamierza pojawić się w serii, sam proces sądowy (będziemy jeszcze raz to widzieli) oraz słynne klingońskie więzienie, czyli Rura Penthe, o którym również będzie głośno. Jeśli miałbym się o coś doczepić, to trochę mi przeszkadza sama końcówka gdzie Archer wraca na statek zdecydowanie zbyt łatwo. No ale cóż odcinek nadal konkretny.