Battlestar Galactica ? ?Exodus? (odcinki 3×03 i 3×04, recenzja)

Okupacja cylońska na Nowej Caprice kończy się po czterech odcinkach i fabuła prawdopodobnie powróci do motywu ucieczki międzygwiezdnej. Ale póki co mamy dwa odcinki poświęcone ostatnim chwilom na okupowanej planecie i bohaterskiej ucieczce spod nosa Cylonów. Jest interesująco, choć po dwóch sezonach trudno już widza zaskoczyć niespodziewanymi zakrętami fabularnymi.

Sam pomysł na wykorzystanie okrętu bojowego w atmosferze planety jest bardzo ciekawy. „Niespodziewany” powrót młodego Adamy też został całkiem ciekawie pokazany. Podoba mi się też to, że wyjaśnia się kilka motywów, które uważałem za podejrzane, np. okazało się, że Kara wcale nie jest matką, a pokazana jej dziewczynka pełniła tylko rolę przynęty. Innymi słowy, Cyloni ciągle przeprowadzają na ludziach jakieś eksperymenty  i takie wyjaśnienie sprawy bardziej do mnie przemawia, niż niewyjaśniona mistyka.

No właśnie…. Po raz kolejny pojawia się niewyjaśnione zjawisko z pogranicza magii i religii. Tym razem jedna z Trójek we śnie (!) widzi wskazówkę, która potem naprowadzą ją do wyroczni (!!) opowiadającej o ukrytym dziecku Helo i Sharon. Czekam na jakieś wyjaśnienia, ale póki co nic takiego na horyzoncie nie widać…

Przyjemne i ciekawe odcinki. Na pewno bardziej wciągające, niż wcześniejszy „Precipice”.