Mroczne widmo – recenzja książki

Planeta Naboo zostaje zablokowana przez chciwą Federacje Handlową, więc Senat wysyła dwóch rycerzy Jedi, aby zapobiegli konfliktowi…

Poprawne przeniesienie fabuły na karty książki. Niestety autor (Terry Brooks) zadowolił się opisaniem scen widocznych na filmie niewiele wnosząc od siebie. Troszeczkę bardziej rozwinął wątek Anakina i to by było na tyle. Znając poprzednie książki wiemy już dlaczego ta blokada jest tak ważna dla Sidiousa, znamy motywację wicekróla Federacji Handlowe co zdecydowanie pomaga w odbiorze historii. Po za tym, wybryki Jar-jara nadal są irytujące, ogólnie historia nie do końca spójna i logiczna (kto zawierzyłby życie 9-latkowi?) i bardzo słaby opis końcowej walki na miecze świetlne. Niestety, ale Terry Brooks wyraźnie poszedł na łatwiznę i po prostu opisał to co zobaczył. No cóż, trudno, ale miejmy nadzieję, że okres pomiędzy dwoma pierwszymi filmowymi częściami zostanie wykorzystany i lepiej poznamy Anakina oraz jego mistrza.