Star Trek Enterprise: The Seventh – recenzja (odcinek 2×07)

T’Pol otrzymuję tajną informację ze swojej planety. Musi wykonać tajną misję. Archer postanawa jej w tym pomóc.

Bardzo ciekawy odcinek. Mamy tu tajną akcję dla T’pol, co pozwala nam lepiej poznać tę postać. Dodatkowo, Archer bez wahania postanawia jej pomóc i koniec końców pomaga jej dokończyć zadanie. Poznajemy też tutaj sposoby działania dowództwa Wolkan, co z kolei poszerza naszą wiedzę o uniwersum. Solidna robota scenarzystów nawet pomysł z lekko groźną planetą był całkiem spoko. Naprawdę cieszę się, że po tragicznie słabym odcinku wzięli się w garść i postanowili pokazać nam odcinek, który poszerza naszą wiedzę o Wolkanach oraz dodaje głębi postaci T’Pol. Nawiasem mówiąc uważam, że T’Pol jest postacią, która bardzo mocno nam się rozwija w tym serialu, od typowej Wolkanki patrzącej z wyższością na rasę ludzką, do wręcz przyjaciółki Archera. Miło się to ogląda i mam nadzieję, że poprzedni odcinek to tylko wypadek przy pracy.

Planeta życia – recenzja książki

Obi-Wan wraz z uczniem zostaje wysłany na tajemniczą planetę, aby odszukać zaginionego rycerza Jedi.

Mam problem z tą książką. Z jednej strony fantastyczny pomysł z „żywą” planetą i takimi samymi statkami. Do tego wątek dziwnych przybyszów nieznanych w galaktyce, no i poznajemy kolejne knowania, tym razem Tarkina, który może nie zalicza najlepszego występu w historii, ale na pewno lepiej go poznajemy.  Dowiadujemy się też metod działania Jedi. Z drugiej jednak strony mamy tu nudę. Niestety autor opisał to w taki sposób, że ciężko nam się zainteresować zaginionym Jedi, że już nie wspomnę o końcowej bitwie. Ogólnie mam wrażenie, że jest to bardziej książka fantasy, zwłaszcza jeśli chodzi o tytułową planetę. Opisy tego świata, jego funkcjonowanie mogłoby być podstawą dla bardzo ciekawej powieści. Tutaj niestety to zawodzi zwłaszcza, że jest to pierwsza powieść po „Mrocznym widmie” i chyba lepiej byłoby nam pokazać trudne początki Skywalkera w świątyni Jedi niż o jednej z nudniejszych misji jaka go spotkała. Książka też pokazuję Obi-wana jako mistrza, który pozwala, aby jego 9-letni uczeń uciekł na niższe poziomy Coruscant, co jest dość dziwne. Ciekawe czy i kiedy usłyszymy jeszcze o przybyszach z dali, którzy mogą być naprawdę interesujący.

Battlestar Galactica – „Exodus” (odcinki 3×03 i 3×04, recenzja)

Okupacja cylońska na Nowej Caprice kończy się po czterech odcinkach i fabuła prawdopodobnie powróci do motywu ucieczki międzygwiezdnej. Ale póki co mamy dwa odcinki poświęcone ostatnim chwilom na okupowanej planecie i bohaterskiej ucieczce spod nosa Cylonów. Jest interesująco, choć po dwóch sezonach trudno już widza zaskoczyć niespodziewanymi zakrętami fabularnymi.

dalej „Battlestar Galactica – „Exodus” (odcinki 3×03 i 3×04, recenzja)”

Star Trek Enterprise: Marauders – recenzja (odcinek 2×06)

Na statku kończy się deuter a załoga przypadkiem trafia na planetę, gdzie można zdobyć odpowiedni surowiec. Niestety jest ona odwiedzana również przez Klingonów.

Każdy kto mnie zna, wie, że uwielbiam zabawę konwencjami. Gdy nagle w filmie „Złoto dla zuchwałych” film zmienia się z wojennego w western jestem zachwycony. Jednak uważam, że trzeba takie rzeczy robić z wyczuciem i taktem. Tego niestety zabrakło, moim zdaniem, w tym odcinku. Scenarzyści bowiem poszli tu po najniższej linii oporu i postanowili zaserwować nam fabułę, którą widzieliśmy już milion razy w innych produkcjach, a jej początek to „7 samurajów” Kurosawy. Tak więc zgodnie z kanonem mamy tu opuszczoną wioskę, którą nęka zły gang (tutaj akurat Klingonów) i oczywiście wybawicieli w postaci naszych dzielnych bohaterów. I jak zwykle okazuję się, że w dotychczas zastraszonych sercach mieszkańców tak naprawdę kryję się wielka odwaga, a pomóc jej może karate w wykonaniu T’Pol. I jak zwykle źli dostają manto pod koniec historii i to takie, że postanawiają już tu nigdy nie wrócić. Innymi słowy: sztampa, schemat i nudy. Nieładnie panowie scenarzyści, nieładnie.

Battlestar Galactica – „Precipice” (odcinek 3×02, recenzja)

Trudno omawiać pojedyncze odcinki BSG, skoro historia nie mieści się w jednym odcinku, ale ciągnie się przez kilka z nich. Tak samo jest w tym przypadku, bo fabuła jest kontynuacją tego, co zdarzyło się poprzednio. Ludziom dzieje się źle, ale po samobójczym ataku jednego z członków ruchu oporu Cyloni jeszcze bardziej zaostrzają reperkusje. Oczywiście ludzie odpowiadają po swojemu i spirala nienawiści ciągle się nakręca.

dalej „Battlestar Galactica – „Precipice” (odcinek 3×02, recenzja)”

Mroczne widmo – recenzja książki

Planeta Naboo zostaje zablokowana przez chciwą Federacje Handlową, więc Senat wysyła dwóch rycerzy Jedi, aby zapobiegli konfliktowi…

Poprawne przeniesienie fabuły na karty książki. Niestety autor (Terry Brooks) zadowolił się opisaniem scen widocznych na filmie niewiele wnosząc od siebie. Troszeczkę bardziej rozwinął wątek Anakina i to by było na tyle. Znając poprzednie książki wiemy już dlaczego ta blokada jest tak ważna dla Sidiousa, znamy motywację wicekróla Federacji Handlowe co zdecydowanie pomaga w odbiorze historii. Po za tym, wybryki Jar-jara nadal są irytujące, ogólnie historia nie do końca spójna i logiczna (kto zawierzyłby życie 9-latkowi?) i bardzo słaby opis końcowej walki na miecze świetlne. Niestety, ale Terry Brooks wyraźnie poszedł na łatwiznę i po prostu opisał to co zobaczył. No cóż, trudno, ale miejmy nadzieję, że okres pomiędzy dwoma pierwszymi filmowymi częściami zostanie wykorzystany i lepiej poznamy Anakina oraz jego mistrza.

Battlestar Galactica – „Occupation” (odcinek 3×01, recenzja)

Uuuu… No to się porobiło. Jeszcze nie tak dawno narzekałem na nijakie odcinki, ale można było się spodziewać, że na przełomie sezonów będziemy mieli niezłe zwroty akcji.  Ludzie zapragnęli spokoju i stateczności, dlatego osiedlili się (głupio) na planecie, gdzie Cyloni mogli ich odnaleźć w każdej chwili. Oczywiście szlag wszystko trafił, bo maszyny odnalazły nową kolonię. Dwie Cylonki zapragnęły pokoju z ludźmi, ale to nie miało prawa się udać, skoro spotkanie z ludźmi nastąpiło w towarzystwie małej floty inwazyjnej. Wszystko się sypie, resztki floty uciekają, misja pojednawcza Cylonów zamienia się w okupację, pojawiają się kolaboranci… Jakby do tej pory ludziom się wiodło.

dalej „Battlestar Galactica – „Occupation” (odcinek 3×01, recenzja)”

Stellaris – rewelacyjne kosmiczne 4x czasu rzeczywistego (recenzja)

Dziewiątego maja światło dzienne ujrzało najnowsze dziecko studia Paradox Interactive, czyli gra Stellaris. Twórcy takich serii gier jak Europa Universalis, Hearts of Iron czy Crusader Kings rzucili się na głęboką przestrzeń kosmosu. Kiedy tylko usłyszałem o produkcji, wiedziałem, że muszę tę grę mieć i pierwszy raz od bardzo dawna wziąłem udział w pre-orderze, ba nie mogłem się doczekać, aż w końcu Stellaris będzie dostępny. Uwielbiam całą serię Europa Uniwersalis od samych jej początków, dlatego byłem pewien, że przeniesienie doświadczenia „paradoxów” na realia kosmiczne musi być hitem i absolutnie się nie pomyliłem.

dalej „Stellaris – rewelacyjne kosmiczne 4x czasu rzeczywistego (recenzja)”

Star Trek Enterprise: A Night in Sickbay – recenzja (odcinek 2×05)

Enterprise kontynuuje swoją misję. Spotyka rasę, która posiada święte drzewo. Niestety pies kapitana postanowił je zbezcześcić. Sytuacja robi się napięta….

To jeden z tych odcinków, gdzie akcja dzieje się w większości tylko w jednym pomieszczeniu, w tym przypadku ambulatorium, ale mimo to ogląda się to świetnie. Archer spędza noc w królestwie doktora Phloxa bo jego pies (Portos) złapał bardzo groźnego wirusa na planecie, zaraz po zbezczeszczeniu drzewa. Sam „psi” wątek  jest bardzo ciekawy i pokazuję przywiązanie kapitana do swojego pupila. Jednak ciekawszy jest moim zdaniem drugi wątek, czyli jak powinien zachować się kapitan, gdy jeden z członków jego załogi śmiertelnie obraża inną rasę, która na dodatek posiada bardzo ważną technologię. Widzimy w tym odcinku przemianę kapitana z osoby, która na początku stwierdza, że nic go nie interesuje oprócz zdrowia swojego psa, do lidera, który potrafi zmusić się do przeprosin nawet najbardziej dziwnych i poniżających. Stawia to znowu pytanie jak w przyszłości powinien zachowywać się kapitan. Czy dbać o dobre współżycie z innymi rasami, aby między innymi uzyskać dodatkowe dobra, czy dbać tylko o swoją załogę w pogardzie mając konsekwencje? Po raz kolejny więc Archer daje nam podwaliny pod zasady przyszłej Federacji. No i mamy tu poruszoną kwestię napięcia seksualnego narastającego w  załodze. Co prawda temat porusza doktor Phlox, ale dotyka on Archera i T’Pol. Ciekawe jak scenarzyści postanowią rozwinąć ten wątek. Odcinek ciekawy, wciągający a nawet zabawny.

Battlestar Galactica – „Lay Down Your Burdens” (odcinki 2×19 i 2×20, recenzja)

A więc mamy koniec drugiego sezonu Battlestar Galactica. Podwójny odcinek opowiada o misji ratunkowej Starbuck po ludzi z Capricii, znalezieniu przypadkiem w miarę nadającej się do osiedlenia planecie, a także o „demokratycznych” wyborach nowego prezydenta kolonii. Dzieje się sporo, ale jak zwykle jest mocno depresyjnie, ponuro i dołująco. Chociaż momentami poczułem się również mocno zaskoczony…

dalej „Battlestar Galactica – „Lay Down Your Burdens” (odcinki 2×19 i 2×20, recenzja)”