Battlestar Galactica ? ?Final Cut? (odcinek 2×08, recenzja)

Nieudolność dowodzenia flotą przez Tigha wraca jak bumerang, gdy na jaw wychodzi nagranie z „masakry” (według dziennikarzy) lub „wypadku” (według żołnierzy) podczas konfiskaty żywności. Zginęło wtedy czterech kolonistów i pewna pani dziennikarka zwietrzyła dobrą okazję na reportaż życia. Widać tutaj różnicę między komandorem i pułkownikiem. Ten drugi najchętniej wszelkimi dostępnymi środkami zamknąłby sprawę, zamiótł pod dywan. Tymczasem Adama robi coś zupełnie przeciwnego. Daje dziennikarce pełny dostęp do wszelkich pomieszczeń na statku z możliwością podglądu codziennego życia i rutyny ludzi, a dodatkowo z prawem do przeprowadzania wywiadów z każdym członkiem załogi. Dziennikarka rusza do ataku…

Przyznaję, że w pierwszej chwili parsknąłem śmiechem, bo w rolę dziennikarki wciela się nie kto inny, ale Lucy Lawless, znana wcześniej z roli księżniczki Xeny. Tamtej roli nie można było brać na poważnie i wygląda na to, że Lawless najlepiej sprawdza się właśnie w rolach komediowych. A może to przypadek i cały odcinek miał mieć właśnie taki luźniejszy wydźwięk? W każdym razie – pomimo tego, że sprawa jest poważna i dziennikarka nie stara się rozśmieszać – postać kreowana przez Lawless budzi samoistnie uśmiech. Wystarczy odpowiednia mimika, ruch i gesty, by jej „misji pogrążenia Adamy i znalezienia odpowiedzialnych masakry” nie brać na poważnie. Wybaczcie, ale nie umiem tego odebrać inaczej. 🙂

Jest jeszcze jedna ciekawostka. Przez ponad jeden sezon widz znał 4 modele Cylonów wyglądających jak ludzie, chociaż od samego początku wiadomo było, że jest ich 12. I nagle w ciągu 4 odcinków poznajemy 2 kolejne. Ciekawe co się stało, że scenarzyści sobie o nich przypomnieli.

Zastanawia mnie jedno… Być może to niewielka dziura w logice, pewna nieścisłość, ale skąd wzięły się w cylońskie myśliwce? Wiemy, że Cyloni użyli ich do przejęcia nagrania dziennikarki, ale jeśli myśliwce pojawiły się tam tylko w tym celu, to oznacza, że Cyloni przez cały czas znają pozycję ludzi! Niedopatrzenie?

W każdy razie odcinek jest luźniejszy, widać paradującego bez bielizny umięśnionego Apolla, Lucy Lawless skutecznie rozluźnia atmosferę i praktycznie przez cały czas giną gdzieś ciemne i poważne nuty, których jest normalnie pełno. Ot! Odcinek na złapanie oddechu.