Star Trek Enterprise: Shadows of P’Jem ? recenzja (odcinek 1×15)

Wolkanie, w związku ze zniszczeniem klasztoru P’Jem przez Andrian, postanawiają odwołać T’Pol z Enterprise. Sprawy jednak przybierają niespodziewany obrót…

Bardzo ważny odcinek dla uniwersum Star Treka jak i dla tego serialu. Po pierwsze widzimy konsekwencję działań naszej załogi z odcinka The Andorian Incident przez co wiemy, że nasza załoga nie lata radośnie gdzie jej się podoba, ale ma wpływ na nasz sektor. Zresztą, potwierdza to sam ambasador Soval. Po drugie, fakt odwołania T’Pol pozwolił na pokazanie jak bardzo się zżyła z reszta załogi, choć sama nie chce tego przyznać. Dodatkowo scenarzyści dokładają nam Shrana i robi się naprawdę ciekawie. W końcu oglądając ten serial tego właśnie oczekujemy. Pokazania jak kształtował się świat przed Federacją. Ciekawie jest oglądać nasz kwadrant, w którym ścierają się dwie wielkie siły: Wolkan i Andorian a w to wszystko mieszają się ludzie. Scenarzyści naprawdę się starają.