Oszukani – recenzja książki

Gdy Coruscant zostaje podbite, a świątynia Jedi zniszczona, młoda Jedi Aryn Leener porzuca Zakon, aby odnaleźć zabójcę swego mistrza. W zadaniu pomoże jej przemytnik Zeerid Korr. Razem wyruszają, aby dopaść Darth Malgusa…

Gdy zaczynasz czytać tę książkę i dowiadujesz się o rozmowach negocjacyjnych na Alderaanie, a w następnych chwilach następuję opis ataku na świątynie Jedi oraz zniszczenia Coruscant, spodziewasz się, że autor odrobił lekcję z Hitchcocka. Najpierw trzęsienie ziemi a potem ciekawiej. Niestety emocje opadają w dalszej części książki, kiedy zmienia się ona w zwykła historie o zemście. Wolałbym chyba się dowiedzieć jak pozostali Jedi poradzą sobie z porażką jaką jest zniszczenie ich tysiącletniej siedziby no ale trudno. Tytuł tej książki jest bardzo przewrotny. Oszukani czują się zarówno Darth Malgus główny łupieżca świątyni Jedi, że po złupieniu i podbiciu Coruscant Imperator ma zamiar kontynuować negocjacje pokojowe. Oszukana czuję Jedi Aryn, że Zakon zamierza kontynuować negocjacje zamiast zaatakować sithów.Oszukany też czuję się czytelnik, który miał nadzieję na ważne wydarzenia z dziejów uniwersum, a dostaję tradycyjna historię o vendetcie. Niestety Aryn jest postacią słabą, a jej mroczny pasażer, który ciągnie ją na Ciemną Stronę za mało wyrazisty. Nie czujemy tego, że ona zatraca się w gniewie i pochłania ją Ciemna strona mocy. Z kolei jej towarzysz Zeerid to postać stereotypowa i schematyczna. Co innego Darth Malgus. Widzimy tu Sitha, który nie akceptuję stagnacji Imperium, a co więcej próbuję walczyć ze swoimi słabościami.A tymi słabościami jest między innymi uczucie do pewnej Twi’lekanki. Zdecydowanie najciekawsza postać książki. Czy warto sięgnąć po tę pozycje? Tak, dla początku i opisu podbicia Coruscant. No i informacji podaj na samym końcu, że Jedi wynoszą się z Coruscant. Dokąd? Mam nadzieję, że się dowiemy z następnych książek.