Dark Matter – „Episode Two” (Sezon 1, odcinek 2, recenzja)

Drugi odcinek Dark Matter wydaje się być w zasadzie drugą częścią pilota. Jednak o dziwo, emitowany był klasycznie, tydzień po poprzednim, co dało mi do myślenia, czy będzie to klasyczny serial z podejściem „one episode, one story”, czy jednak spójna i ścisła fabularnie ciągłość. Pewnie tą wątpliwość rozwieje kolejny odcinek, a tymczasem zapraszam do kilku przemyśleń na temat „Epizodu drugiego” 🙂

dalej „Dark Matter – „Episode Two” (Sezon 1, odcinek 2, recenzja)”

Star Trek Enterprise: Fortunate Son – recenzja (odcinek 1×10)

Frachtowiec zostaje zaatakowany przez piratów i wysyła sygnał S.O.S. Na ratunek przybywa oczywiście Enterprise, którego załoga powoli odkrywa, że nie wszystko jest tu takie jak się wydaje…

Miło, że scenarzyści wreszcie postanowili pokazać nam jak wygląda życie w kosmosie, ale nie na statku flagowym typu Enterprise, a na zwykłym frachtowcu narażonym na ciągłe ataki kosmicznych piratów. Do tego ta różnica zostaje bardzo dobrze zarysowana. Widzimy zmianę grawitacji, dowiadujemy się co jada się na takich frachtowcach i jak wygląda życie takiej załogi. Scenarzyści poszerzają naszą wiedzę na temat uniwersum, ale nie zapominają o klasycznych rasach. Nausicaanie bowiem będą jeszcze obecni w naszej przygodzie ze Star Trekiem. Podsumowując, odcinek średni trochę wnoszący do tego pięknego świata. No i po raz kolejny Archer okazuję się być archetypem kapitana gwiezdnej floty.

Battlestar Galactica – „Six Degrees Of Separation” (odcinek 1×07, recenzja)

Na okręcie pojawia się kobieta wyglądająca jak Numer 6 (o czym oczywiście nie wie nikt z wyjątkiem Baltara), która oskarża naukowca o pomoc Cylonom w ataku na kolonie. Ponieważ ma mocne dowody, więc prace nad wykrywaczem Cylonów zostają wstrzymane, a sam naukowiec trafia do aresztu, gdzie ważą się jego dalsze losy.

Przez cały czas oglądania BSG zastanawiałem się nad tym, czym są wizje Gajusa Baltara. Oczywiście opcji było kilka, przy czym w pierwszej chwili przyszło mi do głowy zwykłe świrowanie. Za dużo „zbiegów okoliczności” sprawia jednak, że ta możliwość odpada. To, jak zachowuje się w jego głowie „wymyślona” Numer 6, zadziwiająco zbiega się z działaniami Cylonów w rzeczywistości, więc musi istnieć jakiś związek. A zatem zostają dwie opcje: albo podczas pobytu na Capricii Numer 6 wszczepiła naukowcowi jakiś nadajnik, za pomocą którego można nim manipulować, albo naukowiec sam jest Cylonem, ale jego oprogramowanie każe mu przyjąć rolę ciapowatego popychadła (o czym jego świadomość nie wie).  dalej „Battlestar Galactica – „Six Degrees Of Separation” (odcinek 1×07, recenzja)”

Daredevil – „World on fire” (sezon 1, odcinek 5, recenzja)

Jak pewnie się domyślacie, po tym, co zobaczyłem w poprzednim odcinku, do tego siadałem ze sporą obawą i można powiedzieć lekką dozą niechęci. Czy faktycznie było czego się bać? Czy Daredevil już rozpoczął staczanie się po równi pochyłej? Postaram się wam odpowiedzieć na te pytania w dalszej części tego tekstu, który jak zawsze nie będzie zawierał dużych spoilerów.

dalej „Daredevil – „World on fire” (sezon 1, odcinek 5, recenzja)”

Star Trek Enterprise: Civilization – recenzja (odcinek 1×09)

Enterprise odwiedza planetę o niższym poziomie rozwoju. Jednak odkrywają na niej coś co nie pasuję do reszty cywilizacji…

Bardzo ciekawy pomysł na odcinek. Jeszcze ciekawsza rasa, którą spotkamy na planecie w stadium przedwarpowym. Jednak to wszystko jest jakieś takie nudnawe i zupełnie nie wciąga. Mamy tu tajemnicę i jeszcze innych obcych, którzy ukrywają się na planecie. Na szczęście Archer radośnie biegnie na pomoc pokrzywdzonym. Tutaj muszę scenarzystów……..pochwalić. Początkowo znając inne seriale z serii drażniło mnie, że Archer z kumplami pakuję się w kłopoty dla ludności z cywilizacji przedwarpowej. W końcu najświętsza zasada Federacji mówi o nie ingerowaniu w tak mało rozwinięte cywilizacje. Jednak po chwili mnie olśniło. Przecież tu nie ma Federacji. Widzimy jak Archer sam stwarza zasady, którymi się kieruje i pewnie gdyby momentami nie było nudnawo to moja ocena tego odcinka bardzo by wzrosła. Niestety scenarzyści postanowili dorzucić nam tani romans a raczej jego zalążki w postaci Archera i mieszkanki planety. Nie do końca mnie przekonuję ten wątek, ale jest już za nami, a na horyzoncie widać już nową przygodę (odcinek).

Wrażenia z filmu Deadpool oczami załogantów Pifka

Tym razem postanowiliśmy odrobinę zmienić koncepcję naszych relacji z Pifkowych wyjść do kina i recenzji oglądanych filmów. Zamiast pisać kilka osobnych artykułów, tym razem oddajemy Wam jeden dłuższy wpis, w którym każdy z załogantów będzie mógł opisać swoje wrażenia. Jeśli podoba się Wam taka koncepcja, albo macie inne zdanie na ten temat, to zapraszam do komentowania tego na FB.

dalej „Wrażenia z filmu Deadpool oczami załogantów Pifka”

Błędny rycerz – recenzja książki

W przestrzeni Sithów, samotny Jedi próbuję odnaleźć swoją misję i uratować kilkaset dzieci przed niewolnictwem….

Bardzo nierówna książka, która wymyka się jednoznacznej ocenie. Z jednej strony mamy tu bardzo ciekawy opis sytuacji w uniwersum, przypomnijmy na 1000 lat przed Bane’em. Jest tu więc mnóstwo lordów Sithów. Każdy rządzi w swoim sektorze i toczą ze sobą nieustające wojny. Zważywszy na galerię niezłych świrów nic dziwnego, że Bane się w końcu z nimi rozprawi (już w następnych książkach). Tak więc sytuacja polityczna jest ciekawa. Galeria postaci jeszcze ciekawsza od gościa, który uważa, że to on zmusza słońce do wschodzenia do autystycznych dzieci manipulujących innymi za pomocą Mocy. Jednak to, co wg mnie zawodzi w tej książce to struktura historii. Opiera się ona z grubsza na tym, że nasza Jedi ratuję grupę dzieci i od tego momentu latają sobie po systemach, a autor zapewne strasznie się cieszy, że może opisywać nam kolejnych lordów i nowe światy. Najciekawiej robi się jednak pod koniec kiedy dochodzi do pewnych wyjaśnień. Jednak to trochę mało, żeby stworzyć interesującą powieść. Traktuję tę książkę bardziej jako zapis pewnego fragmentu w dziejach odległej galaktyki, jednak bez lepszej struktury powieści raczej żaden konkretny fragment nie zapadnie nam w pamięć.

Battlestar Galactica – „You Can’t Go Home Again” (odcinek 1×06, recenzja)

Polowanie na czarownice zawsze wymyka się spod kontroli. Ale niektórzy muszą do tego sami dojść.

Informacja o tym, że Cyloni mogą poruszać się nierozpoznani i nieodróżnialni od ludzi wychodzi na jaw, co uruchamia całą lawinę nieufności, oskarżeń i podejrzeń. Na początku śledztwo idzie zwykłymi torami, ale gdy prowadzący śledztwo wpada na trop niewinnych grzeszków te urastają do rangi zdrady, a krąg podejrzanych zaczyna się powiększać. Dochodzi nawet do tego, że zleceniodawca śledztwa sam staje się podejrzany.

dalej „Battlestar Galactica – „You Can’t Go Home Again” (odcinek 1×06, recenzja)”

Raport z lutowego spotkania PIFKOwego (20.02.2016)

Cała ekipa Poznańskiego Instytutu Fanów Kosmicznych Odysei nie mogła się już doczekać tego spotkania. Minął ponad miesiąc od poprzedniego, w Pizza Hut odbywał się Festiwal Pizzy, a wieczorem w kinie czekał Deadpool i nasze pierwsze klubowe wspólne wyjście do kina. Wyjątkowo część oficjalna rozpoczęła się o godz. 16:30 zaraz po tym jak się zakwaterowaliśmy przy stoliku i zaspokoiliśmy głód pierwszymi kawałkami festiwalowej strawy.

dalej „Raport z lutowego spotkania PIFKOwego (20.02.2016)”

Dark Matter – „Episode One” (Sezon 1, odcinek 1, recenzja)

Muszę przyznać, że zabierałem się do tego serialu dosyć długo. Jakoś z opisów, czy zwiastunów nic mnie nie przekonywało. Do tego żadne znane nazwisko, które mogłoby przyciągać widza nie pojawia się na liście płac, przynajmniej jeśli chodzi o aktorów. Jednak w jakiś sposób musiałem wypełnić pustkę po zakończonym właśnie The Expanse. Ponieważ kanał SyFy wydaje się być w dobrej formie, postanowiłem sięgnąć po drugą nową produkcję w kosmosie spod tego znaku firmowego.

dalej „Dark Matter – „Episode One” (Sezon 1, odcinek 1, recenzja)”