Homeworld: Deserts of Kharak

Dwudziestego stycznia na świat wypłynęła nowa strategia czasu rzeczywistego (RTS), jej tytuł coś Wam chyba już mówi. Zanim opiszę ten tytuł, powiem Wam krótko na temat jej genezy.
Pierwszy Homeworld powstał w 1999 wydany przez firmę Relic Entertainment, był to pierwszy RTS, w którym można było w pełni wykorzystać przestrzeń trójwymiarową. Niestety ten aspekt gry nie został w pełni wykorzystany i kosmiczna flota z reguły prowadziła swoje kampanie na płaszczyźnie, nie atakując z góry lub dołu.

homeworld_front001
Gracz stawał na czele ludu Kushan, którzy wybudowali potężny Statek-Matkę, aby dostać się do pewnego miejsca, który został im wskazany przez artefakt znaleziony we wraku starożytnej jednostki odnalezionego na pustyni. Podróż z Kharaku wiązała się z ogromnym niebezpieczeństwem, surowce były ograniczone, a jednostki cenne, była to pierwsza gra w której gracz na początku kolejnej misji dysponował statkami z poprzedniej. Dlatego agresywna i nieprzemyślana gra skutkowała stratą większej części floty, co prowadziło do niemożności kontynuowania rozgrywki. Tak więc była to wymagająca gra o wspaniałej fabule, gdzie gracz przywiązywał się do każdej jednostki.

Następnie w 2000 roku studio Barking Dog Studios wydało Homeworld: Cataclysm.

homeworld_front002

Oryginalnie miał być rozszerzeniem pierwszej części, lecz został wydany jako samodzielna pozycja. Gra toczyła się 15 lat po dotarciu do Hiigary. Jeden ze statków wydobywczych natrafia na dziwnego nanotechnologicznego-wirusa, który przejmuję kontrolę nad częścią statku, który każe nazywać się Bestią. Jak można się domyślić celem gracza jest pokonanie owej kreatury. Co ciekawe ta część nie doczekała się remasteru w 2015 roku ze względu na zaginięcie kodu źródłowego. Co wcale nie znaczy, że ten stan rzeczy pozostanie. Obecny właściciel marki, zapowiedział, że z kodem czy bez, odświeży ten Tytuł

W 2003 roku nastąpiła premiera Homeworld 2 ponownie wydanego przez Relic Entertainment. Gracz dostawał pod swoje władanie nową i większą Statek-Matkę: Dumę Hiigary, a jego zadaniem było odnalezienie trzech hiper-przestrzennych Rdzeni.

homeworld_front003

Niestety Fani czekający na kontynuacje tych niepowtarzalnych RTSów bardzo się zmartwili na wieść o bankructwie firmy. Dopiero w 2013 roku wystawiono prawa do marki Homeworld na sprzedaż. W szranki stanęli również twórcy gry, którzy w miedzy czasie założyli firmę Blackbird Interactive. Niestety zostali przelicytowani przez Gearbox Software, którzy byli wielkimi fanami gry oraz specjalistami w dotykowe gry na pady i telefony. Ich zdaniem Hommeworld znakomicie nadawał się na ten rodzaj mediów.  Tak oto w 2015 roku opublikowali wersję remasterowaną pierwszej i drugiej części, do której powstało wiele modów m.in. Star Gate czy Star Wars.

homeworld_front004

Blackbird Interactive od dłuższego czasu planowała wydanie prequela gry. Akcja miała się dotycz na Kharaku i miała ukazać wydarzenia które doprowadziły do wielkiej wyprawy znanej z pierwszej gry. Niestety nie mając praw autorskich postanowili wydać ją pod tytułem Hardware: Shipbreakers. W mienionym 2013 roku przystąpiono do Beta testów i wtedy gra prezentowała się naprawdę ciekawie.

Historia zatoczyła koło, kiedy to Gearbox Software stwierdził, iż gra jest naprawdę świetna, a historia w niej opowiedziana musi stanowić integralną część uniwersum Homeworld`a. W ten sposób obie firmy podjęły współpracę, która zaowocowała zmianą tytułu na Homeworld: Deserts of Kharak w 2015 i wydaniem jej dnia 20.01.2016 roku.

Akcja dzieję się 106 lat przed jedynką. Planeta Kharak umiera i zamienia się w pustynie. W sercu pustyni odsłoniła się anomalia, która zostaje nazwana obiektem Jarac. Kushanie ze swoich północnych baz uruchamiają ekspedycje, która ma na celu zbadanie anomalii. Rolę mobilnej bazy pełni Lądowy Lotniskowiec Kapisi. Wkraczając na teren pustyni spotykają Kiith Gaalsien, których przepowiednia mówi, że wysyłanie satelitów w kosmos i dalsza eksploracja doprowadzi do zagłady Kushan (w czym akurat mają rację ).

Tak więc do dyspozycji gracza mamy początkowo niedziałający Lądowy Lotniskowiec, który przypomina crawlera (największy gąsienicowy pojazd wybudowany przez NASA, służący do przemieszczania wahadłowca na platformę startową), lekkie pojazdy, ciężkie, zbieracze i jednostki wsparcia. Jest to idealne przeniesienie myśliwców, korwet i pozostałych statków z wcześniejszych tytułów, jak również całej zależności posługiwania się nimi. Każdy kto grał w Homeworlda od razu poczuje się jak ryba w wodzie. Zresztą już po samej scence uruchomienia mobilnej bazy popłynie łezka z oka, ponieważ jest to odwzorowanie sekwencji startowej statku-matki; dodatkowo w momencie wymieniania aktywności danego sytemu, na ekranie gracza pojawiają się owe systemy. Wisienką na torcie również jest wspaniała oprawa muzyczna – wykonana przez tego samego kompozytora – jak i filmiki, które utrzymane są w tej samej, niepowtarzalnej stylistyce co pierwowzór. Przywiązanie do jednostek, staje się jeszcze mocniejsze, gdyż teraz te jednostki zdobywają doświadczenie, co prowadzi do sytuacji, gdzie większe niedoświadczone siły mogą być pokonane przez mają grupkę elitarnych jednostek. Sama gra jest dynamiczna, a o zgryzotę gracza doprowadzają nieustanne decyzję – co budować, jak podzielić grupę, od czego najpierw zacząć wiedząc, iż nie będzie miało się wystarczającej ilości surowców i jednostek na wykonanie wszystkiego.

Tak wiec 2016 rok rozpoczął się wielką ucztą dla wszystkich fanów gier strategicznych a tym bardziej fanów Homeworlda.

Jedynym minusem jaki widzę w tej chwili to cena gry  – 45 Euro na Steam.