Gwiezdne wojny IV ? Nowa nadzieja

Podczas gdy Imperium coraz silniej zaciska pięść, zawiązuję się Rebelia. Podczas rutynowej podróży księżniczka Leia zostaje zaatakowana a jej statek przechwycony. Na szczęście ważne plany dla rebelii posiada pewien robot wysłany w ostatniej chwili na planetę Tatooine …….

Nowa Nadzieja. To od tego się zaczęło, cały fandom cały świat gwiezdnych wojen. Gdy w 1977 ludzie w kinach przeczytali napis „Dawno, dawno temu w odległej galaktyce” nie wiedzieli, że właśnie oglądają coś co na zawsze zmieni oblicze kina. Ludzie pokochali Star wars od razu. Czy magia tego filmu działa nadal? Tak i to jeszcze jak. Mimo prostego szkieletu fabularnego „Nowa Nadzieja” ciągle zachwyca i efektami specjalnymi i modelami statków oraz przede wszystkim postaciami. Luke, Leia, Han Solo to postacie archetypiczne ale jednocześnie pełne życia. Na dobre wyszło też filmowi brak komputerów i wszechobecnego CGI. Gdy widzimy jak R2D2 jedzie przez pustynie na Tatooine, dy Luke patrzy w dwa słońca czy wreszcie gdy widzimy bazę rebeliantów na Yavinie 4 jesteśmy w stanie uwierzyć, że film pokazuję nam zupełnie inny świat. I łatwiej w to uwierzyć niż w całkowicie komputerowo wygenerowany jakikolwiek inny świat. Film jest absolutnie magiczny i osobiście uważam, że każdy kto interesuję się fantastyką powinien go obejrzeć. Być może mu się nie spodoba ale to tylko jego strata.