Pierwsze PIFKO-we spotkanie wigilijne (5.12.2015)

Pierwsze oficjalne spotkanie Poznańskiego Instytutu Fanów Kosmicznych Odysei przypadło szczęśliwie w grudniu, zatem była od razu okazja do zorganizowania pierwszej klubowej Wigilii, która miała miejsce w Barze Metka (a.k.a. Zapiecek).

Oprócz piątki założycieli (to jest Marlenki, Bartasa, Śmiecha, Mavisa i  mnie) mięliśmy przyjemność na spotkaniu gościć Deltę z dalekiej Świdnicy oraz równie znakomitych Julkę, Ocampę, Quintusa oraz Beya. Atmosfera była iście świąteczna. Sporo osób się ze sobą dawno nie widziało, więc była okazja do nadrobienia zaległości i nie raz było słychać nad stołem tendencyjne ale jakże ważne pytanie „co tam u Ciebie?” 🙂

PIFKOwa wigilia 2015 - stół

Nie zabrakło również dyskusji na tematy aktualne związane z sci-fi. Głownym wątkiem były nadchodzące w przyszłym roku premiery kinowe. Na warsztat poszły świeżutkie trailery do „Batman vs. Supermen” oraz „Captain America: Civil War”. Dyskutowaliśmy też o nowych „Pogromcach duchów” oraz jaki wpływ na film może mieć kompletna wymiana bohaterów na bohaterki. Ostatecznie wszystko podsumowaliśmy, że na pewno będzie na co iść do kina w przyszłym roku i nie będzie problemu z doborem repertuaru na klubowe wypady na film. Poza tym, Bartas i ja, tradycyjnie  z resztą, emocjonalnie omawiali najnowszy odcinek South Parka, którego, jak wiadomo, są wielkimi miłośnikami. Ostatecznie jednak wszelkie tematy zeszły jakoś na komiksy Marvela i ich ogromną ilość, edycje, serie wydania i jak to się w tym wszystkim nie pogubić.

PIFKOwa wigilia 2015 - oplatek

Kiedy wszyscy zaspokoili głód i pierwsze tematy rozmów spokojnie wygasły przyszedł czas na tradycyjne przełamanie się opłatkiem i wspólną fotkę uczestników spotkania. Gdy spowrotem usiedliśmy przy stole załoga miło zaskoczyła Marlenkę i mnie i z okazji zbliżających się naszych urodzin wręczyła nam prezenty i odśpiewała klasyczne „Sto Lat”. 🙂 Jako, że w Barze Metka nie było możliwości spożywania napojów przetransportowaliśmy się do Amore Del Tropico, aby w tak zacnym gronie uraczyć się szklanką cydru lub kuflem dobrego browara i wypić zdrowie solenizantów jak i wychylić pokal za samo spotkanie. Tam dyskusje rozgorzały na nowo i to na kilka wątków, których nie byłem w stanie monitorować. Wszyscy na pewno dobrze się bawili a całe spotkanie można spokojnie zaliczyć do bardzo udanych i oby było już tak zawsze podczas PIFKO-wych wszelakich eventów.

 

Pifkowa wigilia 2015 - amore after